Debata w sprawie szpitala 15.01.2015

   15 stycznia 2015 r. w sali konferencyjnej Urzędu Miejskiego odbyło się wspólne posiedzenie komisji stałych Rady Powiatu. Było ono niejako konsekwencją wystąpienia na sesji grudniowej p. Bożeny Rogala - Przewodniczącej Międzyzakładowej Organizacji Związkowej przy Szpitalu Giżyckim sp. z o.o., która przedstawiła sytuację zwalnianych pracowników szpitala i wnioskiem radnej Haliny Sarul o zwołanie specjalnej debaty poświęconej sprawom szpitala.  Oczywiście większość radnych przychyliła się do tego wniosku i debata doszła do skutku. 

   Posiedzenie prowadziła Przewodnicząca Komisji Spraw Społecznych Lidia Ina Należyty. Na początku sytuację szpitala w Giżycku w przeddzień przekształceń omówił Krzysztof Paternoga- Naczelnik Wydziału Spraw Społecznych w Starostwie Powiatowym. Pokazał, jak trudna była sytuacja finansowa szpitala,  odkąd skończyło się odłużanie placówki przez rząd. Starostwo nie mogło bez dalszego zadłużania się zapewnić prawidłowego funkcjonowania. Wyjściem z sytuacji miało być powołanie spółki Szpital Giżycki, która została zarejestrowana 4 marca 2013 r. Kapitał zakładowy spółki wynosi 100 000 zł. Początkowo szukano prezesa spółki, ponieważ jednak żadna oferta nie wpływała, ogłoszony został konkurs na operatora, który wygrała Grupa Nowy Szpital. 

     Zasady współpracy z Grupą Nowy Szpital określone umową przedstawił Starosta Giżycki Wacław Strażewicz. Pokrótce opowiedział też , jak wygląda realizacja tej umowy i jakie działania podejmuje Zarząd Powiatu, by jej założenia były respektowane. 

   Następnie zabrała głos Anetta Gaweł, Prezes spółki Szpital Giżycki. Starała się przedstawić bieżącą sytuację szpitala, choć funkcję prezesa sprawuje dopiero od października 2014 r. Oczywiście największe zainteresowanie budzi kondycja finansowa szpitala, obecnie spółka ma ok. 450 000 zł straty za 2014 r. , ale wg prognoz,  jeśli NFZ zapłaci za nadwykonania, ostatecznie wynik finansowy za rok 2014 powinien być na zero. Jeśli chodzi o zobowiązania wykonalne wynoszą one 2 mln zł, co jest wyraźną poprawą w stosunku do sytuacji początkowej spółki, kiedy opiewały na kwotę  4 mln . Pani prezes poinformowała także o niezbędnych inwestycjach, które powinny być zrobione w szpitalu: przystosowanie łazienek do potrzeb osób niepełnosprawnych (ok. 169 000 - z dofinansowaniem z PFRONu), termomodernizacja (niestety - nie zapamiętałam kwoty), pododział gastroenterologii i pulmonologii 150 000 zł, przeniesienie poradni do budynku administracji 500 000 zł, budowa nowej kondygnacji nad SOR-em na oddział zakaźny i odzdział intensywnej terapii 10 000 000 zł. Sam koszt remontów niezbędnych po kontroli Państwowej Straży Pożarnej to ok. 822 000 zł. Inwestycje te są niezbędne, by szpital nie tylko funkcjonował, ale w przyszłości także zarabiał na siebie. Szczególnie trafiony wydaje mi się pomysł nowoczesnego 6-łóżkowego OIOM-u, na którym wzorem oddziału ortopedycznego mogłoby się szkolić wielu nowych lekarzy anestezjologów, co zapobiegłoby niedoborom kadrowym w tym zakresie. Podoba mi się także pomysł możliwości odpłatnych zabiegów czy operacji, szczególnie na wspomnianym wcześniej oddziale ortopedycznym. Dzięki temu szpital mógły "zarabiać" a nie opierać się tylko na kontrakcie z NFZ, który jest z roku na rok coraz mniejszy. 

Pani prezes dużo mówiła też o dbaniu o pacjenta i o certyfikacie, jaki zdobył szpital. Warto zauważyć, że ilość leczonych pacjentów zwiększyła się - w 2012 r. było ich 43 173, w 2014 r. 46 923. 

   Możliwość wypowiedzi miał również Marcin Szulwiński, prezes Grupy Nowy Szpital. Pochwalił się ilością inwestycji w szpitalach GNS- w latach 2008 - 2013 wartość inwestycji wyniosła 84 mln zł. Ogółem szpitale GNS mają kontrakt z NFZ na 262 mln. Z tytułu grupowych zamówień w Giżycku oszczędności na zakupy wyniosły zdaniem prezesa 500 000 zł. Szkoda, że jak na razie inwestycje te nie objęły naszego szpitala...

    W toku dalszej dyskusji wypowiadali się radni, przedstawiciele związków zawodowych pielęgniarek i położnych oraz pracowników.  Swoje oświadczenie złożyli też lekarze (w ich imieniu zabrał głos dr Przymorski)  - wg nich sytuacja w szpitalu jest coraz gorsza i wręcz zagraża niebezpieczeństwu. Zabierający głos podnosili braki sprzętowe - zepsuty tomograf, brak usg, brak autostartu w agregacie prądotwórczym. Ogromne emocje (czemu oczywiście się trudno dziwić) budzą plany redukcji zatrudnienia - szczególnie pracowników administracji. "Biały personel" z kolei jest zaniepokojony koniecznością przechodzenia na kontrakty, zamiast umów etatowych. Moim zdaniem bardzo ważne jest zadbanie o tę grupę , przecież pielęgniarki powinny być odpowiednio wynagradzane i mieć stabilność zawodową. Ilość pielęgniarek w całej Polsce wciąż się zmniejsza i nie można dopuścić do sytuacji, by u nas ich zabrakło. 

    Z drugiej strony trudno się dziwić, że prezes szuka oszczędności, w końcu potrzeb jest bardzo dużo. I pewnie bez niektórych zwolnień w administracji się nie obejdzie. Brakuje chyba spotkań, rozmów, negocjacji z pracownikami szpitala, szukania jak najlepszych rozwiązań, by jednocześnie nie skrzywdzić pracowników, ale także zadbać o bezpieczeństwo pacjenta. Cieszy mnie wypowiedź szefowej pielęgniarek, dyrektor Małgorzaty Mistery, że mimo trudnej i napiętej sytuacji, pielęgniarki nie odejdą od łóżek i nie zostawią pacjentów bez opieki. 

    Informacje przedstawione na debacie uzmysławiają, jak trudny i złożony jest to problem. Trudny szczególnie dla samorządu powiatowego, który nie ma odpowiednich środków finansowych, by w pełni zabezpieczyć potrzeby w tym zakresie. Zresztą opieka szpitalna nie powinna być w gestii samorządów, ale powinna być rozwiązana centralnie. Wiemy, że system opieki zdrowotnej w całym kraju wymaga naprawy, ale na to niestety nie mamy tu lokalnie wpływu. 

   Zgadzam się więc z niektórymi postulatami przedstawionymi na debacie, plan działań restrukturyzacyjnych na 2015 r. powinien być jak najszybciej nam przedstawiony, umowa z GNS powinna być monitorowana przez starostę i zarząd, czy rzeczywiście nie powinna być rozwiązana (zresztą, z tego co wiem, jest ona na bieżąco monitorowana) . Jako radni z kolei powinniśmy zastanowić się jak najszybciej, co dalej - bo rozwiązać umowę można, ale pieniędzy na zaspokojenie potrzeb nadal nie będzie. Myślę, że bez wsparcia gminnych samorządów się nie obejdzie. Na debacie byli obecni przedstawiciele miast i gmin - Miasta Giżycka, Gminy Giżycko, Gminy Miłki i Miasta i Gminy Ryn. Burmistrzowie i wójtowie mają więc obraz sytuacji, ale czy podejmą jakieś działania w kierunku szpitala samorządowego? Wiemy, że wcześniej były podejmowane takie rozmowy przez starostów, ale nie przyniosły one efektu. Cieszy mnie, że wstępnie Burmistrz Giżycka Wojciech Karol Iwaszkiewicz zadeklarował chęć wsparcia szpitala i ma chęć rozmawiać w tym kierunku. Ważne będzie też zdanie radnych miejskich, których dość dużo było na sali. 

Debata była oczywiście bardzo "gorąca" i nie wyczerpała tematu. Jestem przekonana, że będzie to gorący temat na posiedzeniach kolejnych komisji i sesjach. Pozwoliłam sobie przedstawić Państwu swoje notatki i uwagi, oczywiście bardzo subiektywne. Mam nadzieję, że dane przedstawiłam w sposób rzetelny, choć dla nowej radnej jest to dla mnie temat zupełnie nowy i dopiero się z nim zapoznaję. 

Mam też do Państwa prośbę, bo w tych wszystkich dyskusjach brakuje mi głosu pacjentów . Sama "odpukać" nie musiałam jak do tej pory korzystać z opieki szpitalnej w ostatnim okresie, więc nie mogę się wypowiedzieć, co do warunków pobytu i jakości usług tu świadczonych. Proszę więc o uwagi - jeśli sami byliście hospitalizowani lub też w szpitalu leżała bliska wam osoba, podzielcie się ze mną swoimi opiniami. Przynoście je do mnie bezpośrednio lub do Biura Rady Powiatu, można też odezwać się na mojego maila ewaostr@op.pl   . A może macie jakiś złoty środek na dobrze funkcjonujący szpital powiatowy?